04.04.2012

Czech & Speake

Dzisiaj szybko i krótko dwa zapachy firmy Czech & Speake. Szybko i krótko, bo nie ma się nad czym rozpisywać... niestety. I w ogóle obrzydliwie będzie.


Citrus Paradisi

Citrus Paradisi to po łacinie grejpfrut. Ta mocno cytrusowa woda kolońska, przypominająca klasyczne męskie tego typu kompozycje, opiera się głównie na tym składniku. Gorzka nuta grejpfruta miesza się z żółtą cytryną, szałwią, cedrem i odrobinką lawendy. Całość nie przyjmuje, tak częstego dla cytrusowych zapachów, chemicznego charakteru płynu do czyszczenia sedesów, mimo że wyczuwalna jest syntetyczność cytrynowych składników. Niestety od toalety całkiem kompozycji uciec się nie udało. A wszystko prawdopodobnie za sprawą cywetu. Przez jego obecność jedyne co wyczuwam, to odświeżona odświeżaczem do powietrza dopiero co użyta toaleta :/


Cuba

Cuba pachnie tytoniem. Pachnie pięknymi, dużymi suszonymi liśćmi, których używa się do produkcji cygar. Niestety całość znowu przypomina stylem klasyczną męską wodę kolońską z odrobiną wanilii, cedru, lawendy i cyprysu, oraz również z odrobiną płynu do czyszczenia toalet. Coś jakby lizol? I niestety z czasem robi się coraz gorzej, ponieważ pojawia się niezwykle fizjologiczna odmiana jaśminu połączona z nutami skórzanymi. Jak to pachnie w całości? Jakby ktoś w niedawno czyszczonej, ale użytej toalecie z nie do końca spuszczoną wodą, zgasił peta :/

Do obu "kompozycji" jedna ilustracja ;)


Citrus Paradisi
nuty: grejpfrut, nuty zielone, przyprawy, mech dębowy, pieprz, kolendra, patchouli, ambra

Cuba
nuty: mięta, bergamotka, rum, limonka, fasola tonka, trawa, goździk, róża, cedr, wetyweria, tytoń, olibanum

12 komentarzy:

  1. Miałam takie same, g...iane wrażenia. Oba zapachy są okropne. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy też częściowo nie uległam sugestii Twojej recenzji, ale odnalezienie tych "nut" nie było jakieś specjalnie trudne. Narzucają się same :D I nie można się od nich uwolnić :/ Ogólnie fuj!

      Usuń
  2. Cóż za opisy, padłam :D

    Ale się można naciąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się całe szczęście nacięłam tylko na próbki ;)

      Usuń
  3. Czyli jednym słowem: fuj.
    A drugim: CU(p)A? ;))
    Wygląda to wszystko na doświadczenie nader ryzykowne.
    Przyjemne nuty można sobie rozbić o kant... (c)UPY. ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te składniki w nutach wymienione to może i nawet zostały użyte, ale coś chyba nie poszło z proporcjami, albo z połączeniem, bo efekt do (c)UPY :/

      Usuń
  4. Ostro, to napisz przed świętami jeszcze innego pasta, żeby toaletą nie straszyć;) Coś bardziej hmmm zielonego i świeżego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może być post o chlebie? Bo piekę ostatnio i się chciałam pochwalić :D

      Usuń